PODSUMOWANIA
Mały kroczek ku mistrzostwu; Real - Racing 4:0
- Details
- Category: Podsumowania
- Published on Sunday, 19 February 2012 19:37
- Written by Mateusz Modrzejewski

Real Madryt pokonał u siebie zespół Racingu 4:0 i powiększył przewagę nad drugą Barceloną do 13 punktów.
Wszystko zaczęło się w 6 minucie. Toño odbił piłkę zagraną prze Kakę, ta trafiła ponownie do Brazylijczyka, który głową odegrał na dalszy słupek do Cristiano Ronaldo. Portugalczyk ze spokojem wpakował piłkę do siatki. Gol Cristiano oznaczał koniec fatalnej passy Realu, kiedy to Królewscy tracili gola jako pierwsi.
Gdy wydawało się, że piłkarze Racingu zejdą na przerwę tylko z jednobramkową stratą, sprawy w swoje ręce wziął Benzema. Francuz wykorzystał fatalny błąd defensywy i świetną podcinką wmontował futbolówkę do bramki. Po tym golu sędzia zakończył pierwszą połowę.
W drugiej odsłonie spotkania dominacja Królewskich nie zmalała, jednakże to piłkarze gości wyszli z animuszem i już 2 minuty po gwizdku arbitra mogli strzelić gola kontaktowego. W tej sytuacji jednak zachował się fenomenalnie Casillas, który wypiąstkował strzał Babacara.
W 63. minucie na boisku zameldował się kontuzjowany od dłuższego czasu Di Maria. Wprowadzenie Argentyńczyka wywołało euforię wśród kibiców zgromadzonych na Bernabéu, jednakże dopiero 10 minut później wywołał prawdziwy zachwyt w sercach Blancos. Popularny Anioł fantastycznym strzałem zza pola karnego pokonał golkipera Racingu. Kolejną okazję, a zarazem ostatnią w tym meczu miała drużyna gości. Dośrodkowanie w szesnastkę, Torrejon niepilnowany, strzela z półwoleja. Piłka uderza w boczną siatkę. Było groźnie!
Minutę przed końcem formalności dopełnił Benzema. Najpierw fantastyczna okazję zmarnował Ronaldo. Pomknął Alonso środkiem po błędzie defensywy, wbiegł spokojnie w szesnastkę, odegrał do Di Marii, który kopnął w bramkarza. Wydawało się, ze już po akcji kiedy piłę przejął Karim, uderzył zza pola karnego nie dając szans bramkarzowi. 4:0. Kompletna deklasacja. Wygrana Realu oznacza przewagę w tabeli już do 13 punktów nad drugą Barceloną. Katalończycy, jednakże mają jeden mecz mniej, który rozegrają dzisiaj, podejmując na własnym stadionie ekipę Valencii.
Źródło: własne























Pep Guardiola

KOMENTARZE: 0